|
8 marca obchodziliśmy w szkole Dzień Kobiet. Jest to stara tradycja sięgająca jeszcze czasów mechanizatorów rolnictwa.
Paradoksalnie jest to dzień wyjątkowy również dla męskiej części naszej społeczności, która w końcu może wyjść z ukrycia i oficjalnie, jak to się mówi - z podniesioną głową - oddawać hołd koronie stworzenia, czyli Kobiecie. Patrząc na relacje męsko-damskie z punktu widzenia realizmu poznawczego, powtórzmy za Antonim Czechowem: „kobiety bez towarzystwa mężczyzn więdną, mężczyźni bez kobiet głupieją”.
Prowadzący część artystyczną postawili przed sobą ambitne zadanie. A mianowicie zgłębić fenomen kobiety. Inspiracji do przemyśleń dostarczyły postacie kobiece, które odcisnęły swoje piętno w kulturze europejskiej.

Całe zamieszanie we wszechświecie zaczęło się od biblijnej Ewy, no i oczywiście Adama i jego apetytu na jabłka. A potem już poszło… Salome, Pytia, Dejanira, Pandora, Bachantki.

Podobnie jak uczniowie, my też, czyli męska mniejszość w radzie pedagogicznej, wolimy przebywać w towarzystwie Eumenid, symbolizujących pokój, ład i porządek. Są jednak takie dni w tygodniu, kiedy w pokoju nauczycielskim pojawiają się Erynie, wtedy ratuj się kto może.

W przeglądzie ważnych postaci kobiecych nie mogło zabraknąć tak wybitnych indywidualności epoki średniowiecza jak Izolda i Heloiza. Szekspirowska Julia i jej balkon to oczywiście lektura obowiązkowa.

A. W. Turnball "Tristan i Izolda" (1904)
Obecni na uroczystości mogli poznać nowe tłumaczenie tytułu słynnej arii operowej „La Donna e Mobile” - "Kobieta z telefonem komórkowym" (copyright by samorząd uczniowski, wszystkie prawa zastrzeżone).
Polska literatura również złożyła hołd kobietom. Książę polskich poetów biskup Ignacy Krasicki napisał:
Mimo tak wielkie płci naszej zalety,
My rządzimy światem, a nami kobiety.
Na tym zakończmy podróż do źródeł kobiecości.
Najwyższy już czas wrócić na szkolne podwórko. Paniom pracującym w naszej szkole zostały przyznane nominacje. Każda z nich była wyjątkowa i niepowtarzalna. Tak jak osoba, która została udekorowana symboliczną szarfą.

Nasze drogie panie w ramach rewanżu otrzymały po symbolicznym jabłku. Smacznego!
- Miss w kategorii Róg obfitości, czyli „stoi na straży szkolnych wartości” – pani dyrektor Renata Sas
- Ciągle robotą zawalona pani sekretarka ulubiona – pani Ewa Kutyło
- Miss rozrachunkowej kalkulacji – panie Bożena Benczyk i Anna Ignatowicz
- Miss wyrafinowanych manierin, czyli „gute, super Lehrerin” – pani Katarzyna Przezwicka
- Miss nieprzeciętnej, wyrafinowanej, ekstraoryginalnej, awangardowej elegancji – pani Eliza Sienkiewicz
- Tytuł Tyś jedyna, czyli „stos mapek-ciapek, źródeł-pudeł, klasówek-kartkówek
i o egzaminie mówienie-dudnienie” – pani Teresa Gryc
- Miss w kategorii Bikoz aj low ju soł macz! – pani Urszula Moroz
- Miss gorącego, dźwięcznego, wdzięcznego, znanego, głośnego, czarującego, rozpoznawalnego uśmiechu – pani Sylwia Buraczewska
- Tytuł Plusowo-minusowego pogromcy nieuków – pani Marzenna Walendziewicz
- Tytuł w kategorii W dechę babka, co czai bazę i kuma czaczę, bo jest dżezi i lajtowa, a my lubimy JOM, bo dobry z niej ZIOM – pani Barbara Szczęsnowicz
- Tytuł w kategorii Najwięcej witaminy u polskiej dziewczyny – pani Aneta Kisiel
- Miss zasady kwasowo-obojętnej o nachyleniu przyjaznym – pani Małgorzata Krajewska
- Tytuł w kategorii Misia, czyli Miss gejzerycznego Yogi – pani Ewa Mazur
- Miss szkolnego obiektywu and strażnika książkowego porywu – pani Irena Maksimowicz
- Tytuł w kategorii Kręgosłup moralny, sakralny, werbalny – pani Magdalena Winsławska
- Tytuł Tęga głowa, czyli „praktyka wystrzałowa” – panie Iwona Rapczyńska i Anna Andruczyk
- „Ta kobieta zrobi wszystko, by wyćwiczyć mnie”, czyli Miss szkolnej musztry – pani Dorota Tomczyk
- „SOS – gdy potrzeba, zawsze jest”, czyli Miss Emergency Service – pani pielęgniarka Ewa Janulewicz oraz pani intendent Anna Moskalow
- Miss wielomianowego czaru z ilorazowym, spotęgowanym wymaganiem matematycznym – pani Sylwia Dąbrowska-Polens
- Miss pepsi-colowego, mocno gazowanego temperamentu biologicznego – pani Elżbieta Pietrewicz
- „Co by było, gdyby Cię nie było? Nieoryginalnie by było”, czyli Miss oryginalności roku – pani Diana Wiżlańska-Sławińska
- Miss mobilizacji sił zbrojnych i restrykcji kondycji, czyli „gimnastyczny wdzięk” – pani Julita Moroz
- Miss spokojnej mowy dostojnej, czyli „mów do mnie jeszcze…” – pani Małgorzata Zawadzka
- „Bo w życiu trzeba być twardym, a nie miętkim”, czyli Miss filigranowej finezji – pani Marta Wichert
- Tytuły w kategorii Przez żołądek do serca – panie Jarosława Skupska, Bożena Stryczek, Elżbieta Milewska
- Złota eminencja korytarza, czyli „niestrudzone stanie na straży czystości i porządku” – panie Janina Gaber, Maria Przezwicka, Beata Gaber, Wiesława Krzesicka, Irena Pawełek, Barbara Salwecka
- Tytuł w kategorii Do każdej kurtki jakiś numerek się nada – pani Maria Kruszyłowicz
- „Historia jest nauczycielką życia”, czyli Miss krzewienia uczuć patriotycznych – pani Beata Kuczyńska
- Miss opieki 24-godzinnej nad niesforną młodzieżą – pani Dorota Jagłowska
- Mama wszystkich dzieci – przewodnicząca Rady Rodziców pani Ewa Panczenko
- Wyróżnienie w kategorii Najlepsze wyniki w nauce – Martyna Grablun (kl. II PT) i Magdalena Gilewska (kl. I PT)
Kto nie był, niech żałuje.
Uroczystość zakończyła się inwokacją skierowaną do bohaterek tego niezwykłego dnia: Niech zabawowa forma uroczystości nie zmyli Was, Drogie Panie. W tym świątecznym dniu męska część społeczności szkolnej składa na Wasze ręce podziękowania za codzienną i żmudną pracę. Dzięki Waszej cierpliwości stajemy się lepsi. Z własnej strony chcemy zapewnić, że niesforne jednostki płci męskiej będą resocjalizowane.
Na zakończenie tej części imprezy głos zabrał pan dyrektor H. Wydra, który złożył serdeczne życzenia paniom pracującym w naszej szkole.
Następnie odbył się comiesięczny apel informacyjny. |